Nieco spóźniona ale jest. ;)
Debata miała na celu poruszenie kwestii wykluczania społecznego osób biednych i/lub bezrobotnych z uwzględnieniem propagowania negatywnego stereotypu przez każdego typu media i władzę, a także poprzez mechanizmy stereotypizacji i naznaczania, które analizuje i weryfikuje między innymi doktor Anna Kiersztyn (UW, PAN), w swej książce „Czy bieda czyni złodzieja? Związki między bezrobociem, ubóstwem a przestępczością”. Podczas dyskusji starano sie odnieść do wysokiego poziomu bezrobocia, który obecnie w Polsce wynosi aż 13%. Zastanowiano się, jaki wpływ na ten stan rzeczy ma tak zwana nowomowa neoliberalna, której to wyraźnymi symbolami są kapitał ludzki, elastyczne formy zatrudnienia, mobilność pracowników i inne projekty podporządkowane przede wszystkim potrzebom rynku, a nie potrzebom społecznym. Kolejna kwestia, to w jakim stopniu dzisiejsze państwo ingeruje w politykę gospodarczą. Okazuje się, że wskaźniki ekonomiczne są o wiele bardziej wartościowe niż realna sytuacja społeczna. W społecznym obiegu dominuje wskaźnik PKB, który nie odzwierciedla zadowolenia społecznego, rozwarstwienia zarobkowego, stopy bezrobocia ani poziomu zamożności społeczeństwa i dostępu do usług publicznych takich jak edukacja czy służba zdrowia. Na problem starano się spojrzeć z kilku perspektyw: humanistycznej, aktywistycznej i akademickiej. Celem debaty było uwrażliwienie uczestników na problem nierówności i wykluczenia społecznego. Debata miała pozwolić na oddzielenie stereotypowego wizerunku osób wykluczonych i ich życia od realnego obrazu. Uczestnicy zapoznali się z kluczowymi pojęciami i problemami dotyczącymi wykluczenia społecznego w dzisiejszej Polsce, jak i dowiedzieli się jak wynieść nowe perspektywy i narzędzia do pracy z osobami wykluczonymi. Pośród tych narzędzi znajdą się metody przeciwdziałania marginalizacji określonych grup społecznych i budowania ich sprawczości w przekraczaniu życiowych barier często od nich niezależnych (np. bieda, niepełnosprawność), a także wiedza na temat warunków sprzyjających wykluczeniu oraz jego szeroko pojętych skutków.Debata rozpoczęła się od krótkiego wystąpienia każdego z prelegentów. Prof. dr hab. Tomasz Szkudlarek z Instytutu Pedagogiki WNS UG, mówił o wpływie systemu edukacji i wychowania na funkcjonowanie rynku pracy. Zwrócił on uwagę na paradoks systemu edukacyjnego w korelacji z rynkiem pracy: poprzez wykształcenie można by zlikwidować biedę, ale podnoszenie kwalifikacji powoduje presję edukacyjną i sprawia, że jest coraz więcej świetnie wyedukowanych bezrobotnych. Wzrost zatrudnienia wymaga przede wszystkim większej aktywności zawodowej ludności. Aktywność zawodowa najmłodszych i najstarszych uczestników rynku pracy w Polsce jest znacznie niższa niż przeciętna w Unii Europejskiej. Odpowiedzialnością za dramatyczne wysoki poziom dezaktywacji na rynku pracy obarcza się obywateli. A to przecież sytuacja na rynku pracy wypycha obywateli poza jego granicę, to nie awersja do pracy każe im rezygnować z aktywności. Nie jest to kwestia lenistwa osób młodych ale ich niezatrudnialności. Edukacja jest traktowana jako maszyna do sprawiedliwej dystrybucji ludzi o różnym potencjale.Stefan Adamski ze stowarzyszenia ATTAC mówił o konsekwencjach przyjęcia ideologii neoliberalnej, która przyczynia się do narastającego rozwarstwienia dochodów i co za tym idzie wzrostu skali ubóstwa. Rozważając systemowe przyczyny bezrobocia stwierdził, że głównym powodem ponad 13 procentowego bezrobocia w Polsce, jest niechęć do inwestowania w gospodarkę realną, gdyż większą stopę zysku zapewniają różnego rodzaju operacje spekulacyjne. Obrót gospodarczy jest kreowany w większości przez spekulacyjne operacje finansowe, a nie przez wytwarzanie dóbr, co powoduje, że rynek jest w 99% spekulacyjny a tylko w 1% produkcyjny. Przy takim stanie rzeczy bezrobocie jest nieuniknione. Jako poparcie tej tezy przywołany został film „Capitalism Love Story”, który jest poświęcony globalnemu kryzysowi gospodarczemu oraz druzgoczącemu wpływowi wielkich korporacji na życie obywateli na całym świecie. W wypowiedzi Adamskiego został poruszony także temat "fabrykowania przyzwolenia" na taki stan rzeczy, przez media, który został rozwinięty w dalszej części dyskusji.Dr Michał Jaśkiewicz z Instytutu Psychologii WNS UG rozpoczął swoją wypowiedź od przytoczenia rezultatów badań, które potwierdzają, że bieda nie jest wynikiem nieudolności jednostki. Mówiąc o ideologii sprawiedliwego rynku oraz o wierze w sprawiedliwy świat opisywał przyczyny pokutującego do dziś w społeczeństwie przekonania, że bieda jest synonimem lenistwa, a jej przyczyną są błędne decyzje podejmowane przez suwerenne jednostki. Takie zjawiska jak strukturalne bezrobocie czy dziedziczenie ubóstwa nie mają miejsca w neoliberalnej nowomowie. Istnieją tylko ludzie mniej lub bardziej zaradni jak też ci, którzy mają mniejsze lub większe szczęście. Gigantyczne różnice w dochodach i rosnąca przepaść między bogatymi i biednymi pokazuje tylko zróżnicowanie ludzkich charakterów i osobowości. Społeczeństwo uważa, że rząd nie powinien pomagać ubogim, gdyż w ten sposób tylko szkodzi państwu, rozleniwiając ich. Mimo zachwiań i kryzysów wolnego rynku wiara w nim pokładana nie słabnie, gdyż nie ma dla niego innej alternatywy. Wg dr Jaśkiewicza pomocna jest tutaj doktryna szoku: w obliczu katastrofy ludzie godzą się na neoliberalne zmiany, które wcale nie są dla nich korzystne.Kolejno została poruszona kwestia mediów, gdzie bieda, wykluczenie, wyzysk pojawiają się jako egzotyka. Normą dla dziennikarzy jest, to że latem wszyscy wyjeżdżają na urlopy. Normę więc wyznacza zdecydowana mniejszość, której się powiodło. Większość jest anomalią, która nie potrafi dostosować się do normatywnej rzeczywistości kreowanej przez elity. Zwykły obywatel atakowany takim komunikatem przeżywa nieustająco traumę. Takie medialne przekazy powodują, że ludzie zaczynają wierzyć, że to oni, stanowiący większość społeczeństwa są sami winni swojej sytuacji materialnej. Przyczynia się to do ich zaniżonej samooceny, co z kolei utrudnia wybicie się z biedy.Stefan Adamski przytoczył raport Polska 2030 opracowany przez ekspertów z zespołu Boniego. Wg niego jest pięć miar sukcesu, o których powinien mówić wzrost: PKB, produktywność pracy, aktywność zawodowa, stopa inwestycji prywatnych, udział produktów high-tech w eksporcie oraz elastyczność rynku pracy. Adamski zwrócił uwagę na to, że nie ma tam ani słowa o bezrobociu. PKB, jako wskaźnik nie uwzględnia szarej strefy, produkcji prac domowych przeznaczonych na własne potrzeby, wartości wytworzonych bezpłatnie przez wolontariuszy, nie bierze pod uwagę czasu wolnego i nie ujmuje efektów zewnętrznych. Przede wszystkim PKB nie mówi nic o zróżnicowaniu i dystrybucji dochodów w społeczeństwie. Tutaj pojawiła się propozycja profesora Szkudlarka by powołać organizację, która uregulowałaby tzw. drugi obieg ekonomiczny, czyli pracę pozasystemową. Na ten pomysł ożywiła się publiczność i rozpoczęła się debata nad tym, jak miałaby wyglądać owa organizacja i na jakich działałaby zasadach.Prowadzący poruszył temat idei dochodu gwarantowanego, za którym gorąco optował Stefan Adamski, mówiąc, że pozwala on rozwiązać problem ubóstwa, a z pewnością najbardziej dotkliwej nędzy, umożliwiając zaspokojenie najbardziej elementarnych potrzeb. Wg dr Jaśkiewicza ów stały dochód przyczyniłby się do znacznej emancypacji jednostek, zwłaszcza, gdyby był na tyle wysoki, by bez narażania na spadek standardów życiowych można opuścić nieuczciwego pracodawcę. Znikłby też problem niezatrudnionych, bądź źle zarabiających kobiet od pracujących małżonków. Przedstawianie wieloaspektowości bezrobocia jest w naszym kraju koniecznością. Wiele bowiem osób twierdzi, że brak zatrudnienia jest zawsze dobrowolnym wyborem konkretnych osób. Nie bierze się przy tych twierdzeniach częstokroć pod uwagę różnego typu sytuacji losowych, sytuacji w zatrudnieniu w Polsce, czy nierzadkiego też braku odpowiednich kwalifikacji u poszukujących pracy (nie zawsze wynikających z braku chęci, wspomnianego w tytule spotkania - lenistwa). Organizacje, które postawiły sobie za cel naświetlenie problemu mają przed sobą trudne zadanie zmiany postrzegania niezatrudnionych. Zmiany w dzisiejszej Polsce są konieczne.
Tagi: debata, uniwersytet, gdańsk, bieda, dyskurs
skomentuj (0)
W czwartek, 29.04 o godz. 15:30 w auli S 203 na Wydziale Nauk Społecznych odbędzie się kolejna debata z cyklu "Dyskurs Wykluczonych" zatytułowana:
" Bieda = lenistwo? "
Niewiele jest rzeczowej refleksji nad najważniejszymi problemami społecznymi, a do takich należy kwestia bezrobocia. Biednego coraz częściej utożsamia się z nieudacznikiem, z osobą która w życiu podjęła wiele nieracjonalnych decyzji i dlatego znalazła się w przytułku, schronisku czy na bruku. Często też biedak to w potocznym rozumieniu pijak, złodziej i leń. Naszym zdaniem ośrodki akademickie muszą wyjść na przeciw takiemu postrzeganiu problemów społecznych, trywializowania tych kwestii oraz usprawiedliwiania działań państwa, które obecnie nie przykładają uwagi do problemu który trapi kilka milionów Polaków.
Podczas dyskusji będziemy starali się odnieść do dramatycznie wysokiego bezrobocia (ok. 13%) oraz tego że będąc medialnym tworem określanym mianem zielonej wyspy której to kryzys nie dotknął wcale nie możemy mówić o poprawie sytuacji materialnej obywateli. Co więcej - podczas dominacji nowomowy neoliberalnej, której wyraźnymi symbolami są tak puste i trywialne pojęcia jak kapitał ludzki, elastyczność, mobilność czy różnego rodzaju inne projekty społeczne mające na celu zaspokoić potrzeby rynku a nie potrzeby społeczne należy zastanowić się czy państwo w ogóle prowadzi politykę gospodarczą, czy też jest to po prostu antypolityka nie mająca nic wspólnego z faktycznymi aspektami gospodarczymi. Bożki wskaźnikowe są o wiele bardziej wartościowe niż realna sytuacja społeczna - w powszechnym obiegu dominuje wskaźnik PKB który kompletnie nie odzwierciedla zadowolenia społecznego, rozwarstwienia zarobkowego, stopy bezrobocia ani poziomu zamożności społeczeństwa i dostępu do usług publicznych takich jak edukacja czy służba zdrowia.
O tych i wielu innych kwestiach porozmawiamy z naszymi goścmi, którymi będą:
- prof. dr hab. Tomasz Szkudlarek (Instytut Pedagogiki)
- dr Michał Jaśkiewicz (Instytut Psychologii)
- Stefan Adamski (ATTAC)
- Tadeusz Adamejtis - Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku
Prowadzenie - Jacek Kowalczyk (Instytut Psychologii, KNP ANIMA/Dyskurs Wykluczonych)
Organizatorzy:
Koło Nauk Psychologicznych ANIMA
Koło Naukowe Historyków Edukacji
Koło Naukowe im. Szkoły Frankfurckiej
Tagi: debata, uniwersytet, gdańsk
skomentuj (2)
Na samym wstępie pragnę zaznaczyć że do 3 prelegentów którzy byli wymienieni na materiałach informacyjnych dołączyła Magda Goetz (doktorantka, Instytut Psychologii). Ten zabieg miał w pewien sposób wyrównać jednostronną - według niektórych środowisk studenckich - orientację trójki prelegentów, która była ukierunkowana na opcje konserwatywno-tradycjonalistyczną.
Pierwszą postawioną kwestią była próba odpowiedzi na główne zagadnienie naszej debaty, czyli o granice ingerencji państwa w sferę rodziny. Dyskutanci byli zgodni co do tego, że rodzina powinna być sferą autonomiczną i zachowywać prywatność, jednak nie można jej całkowicie wyłączyć spod jurysdykcji państwa. W rodzinie dochodzi do nadużyć,czasami wręcz rażących i nie można udawać, że to środowisko życia człowieka jest nieskazitelne. Państwo powinno wspomagać rodziny dysfunkcyjne, by mogły z powrotem pełnić swoje role. Pytanie następne dotyczyło praktyki odbierania dzieci przez sady rodzinne w przypadku gdy jedyną przesłanką do takiego posunięcia jest status ekonomiczny rodziców. Pan Antoni Szymański stał na straży stanowiska, ze mimo dosyć powszechnych oskarżeń i opinii, a także poczucia krzywdy biedniejszych rodziców sądy rodzinne nie odbierają praw rodzicielskich tylko na podstawie jednej ekonomicznej przesłanki. Najczęściej na taką decyzję sądu wpływa cały zestaw negatywnych czynników, które uniemożliwiałyby prawidłowy rozwój dziecka w takim środowisku. Podczas debaty postulowano by państwo rozwijało interwencję pośrednią realizując na szerszą skalę pomoc pedagogiczną. Dr Jarmołowska przedstawiła jak wygląda rozwój psychospoleczny i emocjonalny dziecka w warunkach izolacji od środowiska rodzinnego. Podjęty został także wątek standardów bytowo-wychowawczych w domach dziecka,ośrodkach interwencyjnych.
Reasumując odbyła się dosyć konstruktywna dyskusja.Wskazała ona jak ważne jest tworzenie w naszym kraju polityki prorodzinnej z prawdziwego zdarzenia, która zawiera realną pomoc finansową, a także rozwija instytucje pomocy rodzinie, a nie tylko stosowanie represyjnych form ingerencji w rodzinę.
Kolejna debata z cyklu "Dyskurs Wykluczonych" odbędzie się pod koniec kwietnia. Więcej szczegółów już wkrótce.
Tagi: debata, uniwersytet, gdańsk, trójmiasto, dyskurs
skomentuj (1)
Kolejna debata z cyklu „Dyskurs Wykluczonych” już 25.03 (czwartek) o godz. 12:00 na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego w S 204.
Debata dotyczyć będzie aspektów funkcjonowania rodziny. Będziemy dyskutować między innymi nad kwestią wykluczenia ekonomicznego rodzin, przez co nie sa one zdolne do wychowywania własnych dzieci. Zastanowimy się nad tym na ile państwo pomaga w takich przypadkach, oraz czy pomoc jest faktycznie adekwatna do potrzeb. Odniesiemy sie również do najnowszych rozwiązań legislacyjnych. Wiele kontrowersji wywołuje ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Czy faktycznie powinna być ona powodem wielu skrajnych emocji jakie wywołuje oraz czy jest to rozwiązanie przełomowe w sferze rodzinnej? Na te kwestie postaramy się odpowiedzieć. Przedstawiona zostanie również działalność sądów rodzinnych oraz kierunek w którym zmierzają relacje na linii państwo – rodzina będące również fundamentem podziałów między różnymi ideologiami.
Dyskutantami będą:
- dr Andrzej Kołakowski (Instytut Pedagogiki UG, Zakład Historii Nauki, Oświaty i Wychowania)
- Antoni Szymański (socjolog, kurator wojewódzki)
- dr Anna Jarmołowska (Instytut Psychologii UG, Zakład Badań nad Rodziną i Jakością Życia)
Tagi: rodzina, debata, uniwersytet, gdańsk
skomentuj (0)
Pierwsza debata z cyklu „Dyskursu Wykluczonych” już za nami. Wypada więc pokusić się o kilka zdań podsumowujących spotkanie.
Z zaproszonych gości nie pojawiła się – ze względów zdrowotnych - dr Grażyna Penkowska. Frekwencja na spotkaniu pokazała, że należy w sposób bardziej zmasowany docierać do studentów jednak żaden dramat nie nastąpił. W dyskusji na temat wykluczenia z cyberprzestrzeni nacisk został położony na aspekty ukierunkowania obecnych regulacji mających kształtować przestrzeń wirtualną oraz na możliwości partycypowania studentów w kreowaniu regulacji jakie obowiązują na uczelni. W szczególności dr Wojciech Wiewiórowski, jako pracownik Uniwersytetu oraz MSWiA, starał się ukazywać problemy jakie pojawiają się w relacji państwo – przestrzeń – obywatel. Mgr Zbigniew Ruszczyk nie ukrywał, że istotny w regulacjach jest poziom klasy politycznej jaką mamy w skali kraju oraz Europy. Nie ma co ukrywać że w tej kwestii bywa mało zadowalająco.
Dr Barbara Kijewska jednak starała się również wspominać o pozytywnych aspektach z jakimi stykamy sie w sieci – bezpośredni kontakt z elitami politycznymi i możliwość wykorzystywania Internetu to forma kontaktu między rządzącymi, a rządzonymi, która zmniejsza dystans i rozbudowuje formę komunikacji między wyborca a funkcjonariuszem publicznym.
Prelegenci mieli problem aby określić gdzie tak naprawdę się znajdują kiedy wkraczają w świat wirtualny i pod czyją znajdują jurysdykcję . Dyrektor Ruszczyk podkreślał przy tym że warto korzystać z dodatkowych zabezpieczeń transmisji danych.
Problem partycypacji studentów w kreowaniu reguł dotyczących sieci w przestrzeni uniwersyteckiej został poruszony przez studentów obecnych na sali. Dyr. Ruszczyk podkreślał by wykorzystując łącza uniwersyteckie działać w sposób legalny, a do wywierania wpływu na kształtowanie regulacji używać istniejących zrzeszeń takich jak Parlament Studencki. Pojawiły sie również propozycje tworzenia spółdzielni jakie mogłyby powstać w akademikach w celu legalnego wymieniania sie danymi.
Zaproszeni dyskutanci zgodnie krytykowali tak niejawne i antydemokratyczne próby regulacji sieci jak opracowywany obecnie układ ACTA, nad którym pracują największe korporacje świata oraz rządy państw odgrywających kluczową rolę w polityce globalnej.
Zgoda natomiast panowała co do aspektu wykluczenia – studenci sami siebie eliminują z aktywności poprzez brak działalności pozauczelnianej (dyr. Ruszczyk podal przykład z jednego forum internetowego w którym pomysły dotyczące przestrzeni wirtualnej pojawiały sie godne, ale kiedy przychodziło do sformułowania stanowiska to juz nie miał kto go sporządzić).
Syndrom klikania jawi się więc jako poważne zagrożenie dla funkcjonowania projektów obywatelskich – w czasach kiedy kilkoma kliknięciami jesteśmy w stanie „zaliczyć” pajacyka i kilka petycji i wydaje nam się, że tyle wystarcza mocno demobilizuje sferę aktywności społecznej i powoduje że sami na własne życzenie stajemy się wykluczonymi.
Kolejna debata w ramach „Dyskursu Wykluczonych” odbędzie się pod koniec marca. Będzie traktowała o sferze rodzinnej, relacjach państwo-rodzina, oraz o nowych regulacja przygotowanych przez rząd a dotyczących odbierania dzieci rodzicom. Więcej szczegółów już wkrótce.
Tagi: polityka, debata, internet, studia, uniwersytet, gdańsk, cenzura, przestrzeń
skomentuj (0)
Zapraszamy 22.02.2010 r. (poniedziałek) do sali S 211 Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego na debatę pt.
Tagi: polityka, debata, internet, studia, uniwersytet, gdańsk, cenzura, przestrzeń
skomentuj (0)
„Dyskurs wykluczonych” to projekt interdyscyplinarny, w którym biorą udział koła naukowe z Uniwersytetu Gdańskiego. Ma on na celu przeanalizowanie problemu wykluczenia z różnych perspektyw.
Chcemy prezentować idee, poglądy, problemy, które nie są na co dzień obecne w debacie publicznej, środkach masowego przekazu, na które środowisko akademickie rzadko zwraca uwagę. Chcemy poruszać tematy trudne, ciekawe, niezrozumiałe. Zależy nam na merytorycznej wymianie poglądów, ukazaniu zjawisk związanych z wykluczeniem w sposób nieszablonowy i krytyczny, a nie zamykaniu się w katedrach uniwersyteckich z dala od społecznych problemów.
W
organizowanych przez nas debatach postaramy się zdiagnozować dany
problem, zastanowimy się dlaczego tak jest i postaramy się odpowiedzieć
na pytanie „czy może być inaczej?”.
Poszukujemy osób, kół naukowych, które chciałyby dołączyć do naszego projektu. Jeśli jesteś zainteresowany udziałem w organizacji „Dyskursu wykluczonych” pisz frank@univ.gda.pl .
Niebawem pojawią sie szczegółowe informacje dotyczące pierwszej debaty. :)
skomentuj (0)